Moja ludzka nadzieja już dawno wygasła a ta duchowa już ledwo się tli…. Ja wierzę w noc Boga i wiem że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych ale widocznie jego wolą jest aby te małżeństwo się rozpadło. Widocznie nie zasługuje na uratowanie rodziny. Ja żonę bardzo kocham, wszystko jej SZCZERZE wybaczylem i nie potrafię się na
Pierwsza córkę wymodliłam u Matki Boskiej odmawiając Nowennę Pompejańska. Córka rosła, a ja czułam, że mam miejsce na kolejne dziecko. Moje hormony od lat nie były w najlepszym stanie, więc wiedziałam, że czeka mnie wsparcie farmakologiczne. Wiedziałam również, że bez wsparcia Matki Bożej moje plany i starania nie powiodą się. Odmówiłam 3 nowenny z prośbą o ciążę i zdrowe dziecko. I udało się zaszłam w ciążę z najpiękniejszym terminem rozwiązania 26 maja Dniem Matki. W ciąży odmówiłam jeszcze 3 nowenny w intencji zdrowia i szczęśliwego porodu. Jedne z badań podczas ciąży wskazywały na podwyższone ryzyko zespołu Downa, trwałam w modlitwie i poszłam na poszerzona diagnostykę. Wykluczono ta chorobę. Modliłam się również do Św. Rity i w dniu jej wspomnienia urodziłam piękna i zdrowa córkę. Obie moje córki to wymodlone skarby. Nie traćcie nadziei i zawierzajcie wszystko Matce Boskiej. StartŚwiadectwa o nowennie pompejańskiejRadość: Nowenną pompejańską wymodliłam upragnione dzieci
Witam wszystkich! To moja 6 nowenna pompejska. Zostały przede mną tylko 2 dni do jej ukończenia. W trakcie jej odmawiania Zły przez moje zmęczenie, brak nadziei i lenistwo przerwał moją modlitwę na jeden dzień, ale obiecałam sobie że Ją ukończę. Proszę Matkę Bożą o zmartwychwstanie mojego małżeństwa. Jest bardzo ciężko.…
Jestem prawie w połowie odmawiania Nowenny Pompejańskiej (rozpoczęłam modlitwę w Środę Popielcową w intencji ratowania mojego małżeństwa), a już otrzymałam to, o co prosiłam, a nawet więcej. Nie tylko pogodziliśmy się z mężem, a byliśmy na etapie spania w osobnych pokojach i mąż chciał rozwodu, ale również mąż nie wyraził oporu, gdy powiedziałam, że już nigdy nie zgodzę się na stosowanie antykoncepcji, bo to grzech. Zaakceptował to bez słowa sprzeciwu. Obecnie nie mamy dzieci. Nasza sytuacja finansowa nie napawa optymizmem, ale wierzę, że w przyszłym roku, tak się wszystko ułoży, że zostanę mamą. Od jakiegoś czasu marzę o tym. Mój mąż się zgodził na powiększenie rodziny. Dziękuję Matko Przenajświętsza. Po drugie (o to nie prosiłam oficjalnie w Nowennie, bo intencja może być tylko jedna) w ciszy serca bardzo pragnę by mój mąż się nawrócił. Niedawno, mąż został poproszony o bycie ojcem chrzestnym chłopczyka, który urodził się w mojej rodzinie. Będzie on musiał pójść do spowiedzi, a ostatnio spowiadał się przed naszym ślubem 6 lat temu. Może to będzie początek jego nawrócenia. To będzie moja intencja drugiej Nowenny Pompejańskiej. I na koniec, chrzciny mają się odbyć 30 maja, czyli w naszą rocznicę ślubu. Nie wierzę, że to przypadek. Oprócz tego wszystkiego, czuję zsyłanie wielu łask dla mnie samej. Mam wrażenie jakbym codziennie miała takie prywatne, indywidualne rekolekcje. Tydzień temu przystąpiłam pierwszy raz w życiu do spowiedzi generalnej. Uczestniczyłam również w nabożeństwie o uwolnienie. Odkryłam wspaniałych Świętych i Błogosławionych, wysłuchałam lub przeczytałam niesamowite świadectwa. Nie mam wątpliwości, że do Nowenny Pompejańskiej doprowadził mnie św. Charbel, dzięki któremu rozpoczęłam poszukiwanie drogi powrotnej do Boga. Teraz prowadzi mnie Matka Boża. Dziękuję. StartŚwiadectwa o nowennie pompejańskiejMagdalena: Maryja uratowała moje małżeństwo i nie tylko…
Modliłam się o powrót do zdrowia mojego syna, także Nowennę Pompejańską odmawiała moja mama, jej siostry i Kacper. W tej intencji modliły się matki kolegów syna, ich mamy, także zgromadzenie zakonne.
Gdyby nie Nowenna Pompejańska i pomoc Naszej Mateńki,moje małżeństwo dziś by już nie istniało. Wszystko zaczęło się dwa lata temu, dowiedziałam się, ze mój mąż ma romans. Oczywiście obiecał, ze to zakończy i tak to trwało , okłamywał mnie, a ja mu wierzyłam, że może tym razem to będzie naprawdę koniec. Mijały miesiące, a romans trwał i miał się coraz lepiej, mąż zaczął wprost mówić mi, ze kocha tamta kobietę, ale kocha tez mnie,nie umiał wybrać, a raczej nie chciał, bo układ z dobrą żoną i kochanką na boku bardzo mu odpowiadał. Ja nie umysłem odejść, coraz bardziej się załamywałam i traciłam siły, Przeczytałam któregoś dnia o Nowennie Pompejańskiej i zaczęłam się nad nią zastanawiać, wiedziałam, ze ja sama już nic nie mogę zrobić, nie uratuję mojego prawie dwudziestoletniego małżeństwa, bałam się tylko, że nie dam rady wytrwać, że trzy części różańca dziennie to niewykonalne. Jednak wiedziałam, ze tylko Ona może mi pomóc. Zaczęłam Nowennę, na początku było ciężko, szatan kusił bym przestała, zachowanie mojego męża było coraz gorsze,zaczął mówić o rozwodzie. Trwałym w swojej modlitwie i jeszcze goręcej prosiłam Maryję o pomoc, wierzyłam ze Ona mi pomoże, że to wszystko się skończy. Modliłam się, płakałam, wierzyłam, prosiłam… Pod koniec Nowenny zaczęło się zmieniać, pomału zaczęło się układać. Od zakończenia Nowenny minął juz rok, wszystko się skończyło, mój mąż przyznał, ze tamto było ogromnym błędem, mówi że mnie bardzo kocha i już nigdy nie chce mnie stracić, nie wyobraża sobie życia beze mnie i naszej rodziny. Teraz między nami jest wspaniale, chociaż czasem wracają do mnie przykre wspomnienia, ale staram się nie dać się im zasmucić. Dziękuję Matko za Twoją pomoc, całym sercem Cię kocham!!! StartŚwiadectwa o nowennie pompejańskiejMarta: Maryja uratowała moje małżeństwo
To co wydaje się niemożliwe, dla Ojca jest możliwe. Poczułam dzisiaj, że to czas na świadectwo, mimo że moja intencja nie została wysłuchana jako tako a jestem dopiero w połowie Nowenny. Możliwe, że to uczucie powstało we mnie na skutek rozpoczęcia części dziękczynnej, w której modlitwy z podziękowaniem skradły moje serce
Moja córka od 7 lat choruje na stwardnienie rozsiane, od stycznia tego roku stan zdrowia córki zaczął się pogarszać. Proste czynności stawały się coraz trudniejsze, pojawił się problem z chodzeniem oraz sprawnością rąk. Szukałam pomocy wszędzie a moja bezradność rosła. Właśnie wtedy zaczęły nachodzić mnie myśli, iż za zdrowie córki powinnam odmówić nowennę pompejańską o której słyszałam już wcześniej, ale myślałam że nie dam rady jej odmówić. Początki były bardzo trudne, gdy zaczynałam się modlić nachodziły mnie dziwne duszności, uczucie lęku i beznadziei ale nie poddawałam się. Wcześniej nie można było znaleźć przyczyny pogorszenia się stanu zdrowia a przeprowadzane badania nie dawały żadnej odpowiedzi. Pod koniec odmawiania nowenny Lekarka prowadząca córkę zdecydowała się przeprowadzić dodatkowe badania dzięki którym w końcu zlokalizowano nowe ognisko choroby i można było podjąć skuteczne leczenie. Teraz stan zdrowia córki zaczął się poprawiać, powróciła sprawność w poruszaniu się, ustąpiły dokuczliwe bóle kolan i kręgosłupa. Wierzę, że to za sprawą Królowej Różańca Świętego córka zdrowieje i jeśli będzie taka Wola Boża choroba ustąpi. StartŚwiadectwa o nowennie pompejańskiejIwona: Nowenna pompejańska o zdrowie dla córki
Mateusz: Maryja Panna uratowała moje małżeństwo Iwona: Ocalone małżeństwo K.: Nowenna pompejańska o ratunek dla małżeństwa Joanna: Moc łaski jest wielka Kategorie Świadectwa o nowennie pompejańskiej Tagi małżeństwo , nawrócenie , pojednanieOdmówiłam w tym roku trzy Nowenny Pompejańskie. Moje intencje nie zostały jeszcze w pełni wysłuchane, ale wierzę, że tak się stanie. To, o co proszę, to sprawy wymagające czasu, dlatego czekam cierpliwie i planuję niedługo rozpocząć kolejną modlitwę. Czasem jest ciężko, szczególnie, gdy w ciągu dnia nie udaje się odmówić choć jednej części Różańca lub wtedy, gdy moje myśli nie mogą się oderwać od tego, co mnie martwi i przez to trudno się skupić. Jednak mimo wszystko zdołałam odmówić te trzy Nowenny. Wiara, ze zostanę wysłuchana bardzo mi pomaga przetrwać stresujący okres w moim życiu. Agata
. 24037451712890184277269